W każdym domu
rozgałęźnik to jeden z pierwszych zakupów po wprowadzeniu się. Trudno się dziwić! Nastały takie czasy, kiedy prąd wykorzystuje się do całej masy urządzeń i sprzętu AGD. Ponieważ gniazdek jest w każdym pokoju niezbyt wiele, trzeba sobie poradzić w inny sposób. Jeśli do każdego gniazdka podłączymy jeden rozgałęźnik, zyskamy nawet dziesięć gniazdek!
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu suszarka do włosów była towarem luksusowym. Włosy wysychały zawinięte w ręcznik, siedziało się przy piecu lub grzejniku, żeby się nie przeziębić. Takich wynalazków jak depilatory, golarki, czy prostownice do włosów po prostu nie było. Zdarzały się natomiast lokówki elektryczne - o wiele wygodniejsze, niż spanie na papilotach lub - o zgrozo - wałkach. Teraz rozgałęźnik przydaje się nawet w łazience, kiedy suszymy włosy po kąpieli, a obok szumi pralka automatyczna. Rozgałęźnik niezbędny jest zwłaszcza w pokoju wspólnym, gdzie stoi telewizor, odtwarzacz muzyki, czasem jeszcze archaiczny odtwarzacz video. Także w pokoju do pracy nie ma innego wyjścia jak podłączyć rozgałęźnik, jeśli korzystamy jednocześnie z odtwarzacza muzyki, lampki elektrycznej, komputera i drukarki. Jeśli dodamy do tego ładowarki do akumulatorków( na akumulatorki działają golarki, piloty do sprzętu telewizyjnego i wszelkie grające zabawki ), okazuje się, że nasze życie jest bardzo proste dzięki temu, że w każdym pomieszczeniu mamy rozgałęźnik.